Europejski Kongres Sceptyków – krótka relacja

Kiedy zdałem sobie sprawę, że w przedostatni weekend września odbywają się trzy wydarzenia, w których chciałbym wziąć udział (Agile Coach Camp, Konferencja Empatii w Katowicach i Europejski Kongres Sceptyków), miałem moment zawahania. Szybko jednak podjąłem decyzję, że pewnie prędko (lub wcale) drugiej takiej okazji nie będzie i muszę jechać do Wrocławia zobaczyć Jamesa Randiego i Susan Blackmoore na żywo.

Właściwie z pojedynczymi wyjątkami, każde wystąpienie było szalenie ciekawe i zostawiło wiele przemyśleń i inspiracji. Nie mam teraz możliwości podzielić się opinią na temat każdego wykładu z osobna, dlatego chciałbym zawęzić się do tych momentów, które wywarły na mnie największe wrażenie.

Najmocniej utkwił mi w pamięci wykład Konrada Talmonta-Kamińskiego Poznanie a debata nauka vs. religia” na którym silniej niż kiedykolwiek wybrzmiał mi związek między tzw. bezpieczeństwem egzystencjalnym a wiarą w przesądy i teorie spiskowe. Temat ten interesuje mnie od dawna, szczególnie gdy konsekwencją nieracjonalnych przekonań jest realna krzywda jaką ludzie wyrządzają sobie i innym, a w skrajnych przypadkach wręcz intencjonalna przemoc. Na pewno sięgnę do publikacji i książek Talmonta-Kamińskiego oraz autorów, na których się powoływał w swoim wystąpieniu.

Na pierwszy rzut oka odległe tematycznie wykłady „Dlaczego aktywiści anty-GMO są nowym zagrożeniem dla klimatu ziemi?” Marka Lynasa i „Nonsensy kwantowe: Jak pseudo-fizycy zyskują na błędnych komunikatach naukowych?Holma Gero Hümmlera, dotknęły bardzo istotnego zagadnienia jakim jest odwaga i umiejętność przyznania się do błędu. Mark Lynas szczerze opowiedział jak ewoluowało jego stanowisko w sprawie inżynierii genetycznej (GMO). Od ideologicznie motywowanego aktywisty niszczącego uprawy testowe do entuzjastycznego zwolennika opierającego swoje poglądy na konsensusie naukowym. Holm Gero Hümmler (fizyk nuklearny) podzielił się natomiast cenną sugestią, aby rozmawiać z ludźmi tak, aby zawsze mieli szansę wyjść z twarzą z dyskusji, niezależnie od tego jak bardzo niedorzeczne opinie zdążyli wcześniej wygłosić (np. na temat leczenia kwantowego :D). Nie udało mi się uchwycić dokładnego cytatu, ale brzmiał on mniej więcej tak:

„rozumiem co mówisz, ale to nie jest fizyka”

zamiast

„bredzisz, to są kompletne bzdury”. 

Pierwsze podejście zostawia ludziom przestrzeń, w której ich błędne przekonania mają przynajmniej szansę powoli dryfować w stronę prawdy. Drugie jest atakiem, które wywołuje reakcję „fight or flight” a często wręcz umacnia fałszywe przeświadczenia (patrz: Backfire effect).

Oczywiście największe show i moment, na który wszyscy czekali było wystąpienie Jamesa Randiego, który mimo prawie dziewięćdziesiątki na karku był pełen energii i tryskał humorem, czego próbkę można obejrzeć poniżej.

Wielkie uznania dla organizatorów, to były rewelacyjnie spędzone trzy dni.

Pełną listę prelegentów można zobaczyć albo na oficjalnej stronie Europejskiego Kongresu Sceptyków albo na Wikipedii.